661-262-320

E-mail

Facebook

Wilimowski uchodźcą?

Fajnie byłoby pozostawić po prostu notkę o ucieczce Wilimowskiego. Nie grzebać w niej; niech żyje własnym życiem z powstającymi jak grzyby po deszczu odnogami o coraz bardziej nieprawdopodobnych scenariuszach. Jeśli chcę jednak uchodzić za poważnego naukowca muszę dokonać uczciwej analizy na podstawie dostępnych źródeł. Bez emocji. Pokazać wszystko, co udało się ustalić.

Pamiętaj drogi czytelniku – wystrzegaj się tych, którzy pod pozorami badań próbują tylko udowadniać swoje -izmy. Jeśli ktoś ma jednoznaczne poglądy na tematy, które próbuje prześwietlić, możesz być pewien, że ukryje przed Tobą wszystko to, co nie będzie pasowało do z góry ustalonej tezy.

Ale to nie teza ma zostać wykazana, lecz dowody mają za zadanie przedstawić najbardziej prawdopodobny i prawdziwy przebieg zdarzeń.

Artykuł: Ernest Wilimowski - węgierski ślad [fulltext]

„Marta, Marta, dej pozór...“ wołali kibice, gdy nadciął Franz Skiba ze swoim brzuszyskiem.

CZY TO PIERWSZY NA GÓRNYM ŚLĄSKU MECZ PIŁKARSKI Z UDZIAŁEM KOBIETY?

Czytaj więcej: Marta